Zainspirowani pobytem w „Gliniarni” z zapałem przystąpiliśmy do pracy. Dla porównania (tym razem) lepiliśmy z jasnej gliny z większym szamotem.
Wyjaśniając: szamot to wcześniej wypalona i zmielona glina dodana i wymieszana z „gliną surową”. Szamot powoduje, że glina staje się bardziej odporna na szybkie zmiany temperatury. Im glina ma większą zawartość szamotu, tym większe formy można z niej wyprowadzać.
Żeby wyćwiczyć pewne pozytywne nawyki związane z pracą w glinie lepiliśmy naczynia z wałeczków. Przyświecała nam zasada nr 1 „Glina to nie plastelina”. Grupa, zdecydowanie zafascynowana gliną, intensywnie pracowała przez 1,5 godziny. Czego efektem są miski, miseczki, kubki i patery. Zdobione odciskami liści i innymi wzorami. Oczywiście dajemy pracom czas żeby powoli wyschły, a gdy to nastąpi będziemy je malować.
Kolejne zajęcia ceramiczne 2 sierpnia – na te zajęcia zapraszamy wszystkie chętne dzieci w wieku przedszkolnym oraz z kl. I-III sp.
Tekst: Natalia Gorzynska
Zdjęcia: Szymon Wnuk, Natalia Gorzynska


- cofnijcofnij
© 2009-2010 Sadki. All rights reserved.




























