„ (…)
zanim spadnie śnieg
nim oblepi wszystko
leśnym duktem bezszelestnie
idzie jesień pełna barw
ma woalkę z mgieł
i z babiego lata tren
w zamyśleniu przechodzi
zwiewna jak z ognisk dym”
R. Żarowski
I my daliśmy się porwać jesiennej melancholii. Nasza jesień jest złota (dosłownie). A liście takie jak z palety barw, które „przywiał wiatr”.
Zapraszam do galerii zdjęć i oczywiście na kolejne zajęcia twórcze (7 listopad, godz.1600).
tekst i zdjęcia: Natalia Gorzynska