Wracamy! Ruszył kolejny semestr naszych zajęć.
Mimo długiej przerwy zapał młodych twórców nie wygasł. Stęsknieni i (prawie) w komplecie zabraliśmy się za kolejne twórcze wyzwanie. Temat, ba! nie byle jaki, nie taki łatwy – stawiamy sobie poprzeczkę coraz wyżej… tajemnicze słowo op-art.
Najpierw krótka pogadanka i prezentacja wydruków „ruchomych obrazów” op-artystki Bridget Riley, które zaczarowały nasze oczy. Gwoli wyjaśnienia: op-art to styl sztuki wizualnej, który wykorzystuje złudzenie optyczne (stąd przedrostek „op”); to sztuczka optyczna, iluzja. W tej dziedzinie sztuki nie jest aż tak ważne to, co widzimy, ale jak to widzimy.
Zatem pisaki w dłoń! Dla jednych zadanie okazało się bardzo trudne, dla innych łatwe i przyjemne. Jednak dla wszystkich czaso- i pracochłonne. Półtoragodzinna, wytężona praca przyniosła kilka naprawdę udanych dzieł, które (w najbliższym czasie) będzie można zobaczyć w „Galerii Zaułek”.
Przypominam, kolejne zajęcia 20 lutego.
(Lista uczestników zamknięta! Zainteresowanych zapraszam od października 2013).
tekst i zdjęcia: Natalia Gorzynska